Miejskie legendy

legendy
Ludzie lubią opowiadać sobie różne historyjki, które nie koniecznie są prawdziwe. Tak to jest wszyscy lubimy poplotkować w szczególności, jeżeli opowiadana historia przyprawia nas o gęsią skórkę. Czasem chcemy ostrzec bliskich nie zdając sobie sprawy z tego, że sami staliśmy się ofiarą w 100% wymyślonej miejskiej legendy. Poniżej znajdziecie kilka najciekawszych usłyszanych kiedyś lub znalezionych w internecie miejskich legend. A może sami wierzyliście w ich prawdziwość?
Handel ludźmi pod Warszawą
Na początku historia, która przydarzyła mi się niedawno. Historia usłyszana od.. mamy. Tak właśnie, mamy lubią ostrzegać nas przed wszelkimi zagrożeniami czyhającymi na nas na tym niebezpiecznym świecie. Jako że mój dom rodzinny znajduje się w Piasecznie to czasami bywam w centrum handlowym Maximus w Nadarzynie. Tak więc jakaś znajoma była ostatnio z mężem w tym centrum handlowym. Znajduje się tam wiele sklepów prowadzonych przez Chińczyków. Kobieta została w Maximusie a znudzony zakupami mąż wrócił do samochodu. Kobieta nie wróciła po godzinie więc przestraszony mąż próbował się do niej dodzwonić – niestety bezskutecznie. Zgłosił zaginięcie policji a jako, że był ważną osobistością akcja poszukiwawcza została wszczęta natychmiastowo. Zablokowano całe centrum handlowe wprowadzono psy, które znalazły w magazynie uśpioną kobietę, zapakowaną w karton przygotowany do transportu do Chin w celu sprzedaży organów. Nieszczęśnica została uśpiona kiedy przymierzała ubrania w przymierzalni. Tak więc drogie dzieci nie chodźcie nigdy same do sklepów w szczególności jeśli są one prowadzone przez Chińczyków!
Jako, że lubię sprawdzać wiarygodność wszelkich informacji w szczególności tych podejrzanych znalazłem, że podobna historia rozpowszechniana była ostatnio bardzo chętnie przez facebooka jako łańcuszek, w końcu trzeba ostrzec znajomych przed niebezpieczeństwem 😀