Domowa mikrodermabrazja DIY


Uwielbiałam domową mikrodermabrazję z Ziaji. Nie dość że tania to jeszcze skuteczna. Ale jak to z dobrymi produktami na polskim rynku bywa są chwilę a potem słuch o nich zanika.
Tak właśnie było i z moim ulubieńcem. Długo szukałam jej godnego następcy ale nawet dużo droższe drogeryjne kosmetyki nie umywały się z nią. Załamana zaczęłam czytać skład by może po tym szukać jakichś sugestii i wpadłam na korund. Poszukałam trochę w necie i zauważyłam, że można zamówić go samego jako półprodukt.
Stwierdziłam, że czemu by nie zaryzykować i tak nie mam nic do stracenia. Zamówiłam pudełeczko 200g sypkiego korundu za jakieś grosze max. 10 zł.