Mój ulubieniec-żel aloesowy

IMG_0331

Dziś „przychodzę” do Was z recenzją żelu, którego używam już dość długo, myślę że tak od ponad pół roku ( kończę już drugą tubę). Wpadłam na niego przypadkiem, gdy szukałam jakiegoś nawilżającego kremu ale nie zapychającego. Przypomniałam sobie wtedy, że gdy zmagałam się z trądzikiem babcia urywała mi „gałązki” aloesu i jego miąższem kremowałam twarz by ją nawilżyć i ukoić. Wtedy wpadłam na pomysł wpisania w wyszukiwarkę „krem aloesowy” i takim sposobem znalazłam żel aloesowy polskiej firmy Grovita. Z ich produktami miałam już kiedyś do czynienia o czym mogliście jakiś czas temu poczytać.