Pierwszy miesiąc za nami…

Dokładnie miesiąc temu leżałam na porodówce i czekałam na rozwój akcji – nie wiedziałam co przede mną, nie wiedziałam ile potrwa poród, jak długo zostaniemy w szpitalu już po i jak to będzie jak wrócimy do domu…
Miesiąc temu godzinę przed północą Nasze życie wywróciło się do góry nogami dzięki małej Laurce, która pojawiła się na świecie.